piątek, 17 października 2014

Ciel na obistu....!

Heyo!
Piątek. Wreszcie piątek. ^-^ Po 'pracowitym' tygodniu doczekałam się weekendu i o dziwo jeszcze żyję. W szkole było akurat luźno... ale ostatnio strasznie mocno wywaliłam się na desce i noga boli, że ledwo chodzę... ;-; Ale koniec użalania się i wypłakiwania się wam....
 W szkole luz był ponieważ we wtorek mieliśmy wolne, w środę skrócone lekcje i tak wyszło, że większości nauczycieli nie było. :)

Tak się złożyło, że od środy Ciel biega na obitsu. Wróciłam za szkoły i gdy oglądałam jakiś inteligenty serial odwiedził mnie listonosz. Obitsu odrazy założyłam. Nie miałam z tym najmniejszego problemu... nie trzeba było nic podcinać, piłować, podklejać. Wystarczyło, że wypchałam tyłek Ciel pianką, by się nie biiiibaaała. I działa... :)


Rozkosznie, nie? :)


Teraz... czas się wam pochwalić. ^-^ All już lada dzień dostanie nowego wiga. Wydaje mi się, że wybrałam idealnie dla niej. Ale nic więcej nie zdradzę... Prawdopodobnie dojdzie do mnie około środy, czwartku. :> 



Ubóstwiam te łapki... Są przesłodkie. ^^



Hmmm... dość długo zastanawiałam się czy o tym pisać, czy nie... ale zapytam. Czy chciał by ktoś uszyć mi jakieś chłopięce ciuszki na obitsu 23/21 cm, w zamian za jakieś sukieneczki mojego autorstwa. Po prostu Biedna Ciel musi chodzić w przesłodzonych rzeczach, a chciała bym dla niej coś bardziej męskiego. Jednak sama za nic tego nie uszyję... bo jakoś nie mam ręki.




No i na koniec, fotka obu dziewczyn musi być. B)


Mam nadzieje, że się podobało. ^^ 

Ciao!

niedziela, 12 października 2014

Lazy Sunday and sheep.

Hey!
Siedzę w łóżku, pod ciepłym kocykiem, a na stoliku obok stoi ciepła herbata z cytryną i miodem. Na kolanach spoczywa gruby tom opowieści Edgara Allana Poego, w tle cicha, spokojna muzyka. Czego chcieć więcej w taki smutny, senny dzień? Ja nie potrzebuje niczego... 
Na chwilę oderwałam się od tego i usiadłam przed aparatem, biorąc do rąk Alice... Biedna, goła, łysa na szafce leżała i się kurzyła. Nie można tak, więc trochę przywróciłam ją do życia i porobiłam jej zdjęcia. Leniwe zdjęcia. Leniwe, tak jak dzisiejszy dzień. 


W piątek od razu po powrocie ze szkoły zajrzałam do skrzynki. Okazało się, że znajduje się tam avizo... Bardzo się ucieszyłam, ponieważ czekałam na obitsu dla Ciel już dwa tygodnie... Było zapisane na mojego brata, czyli wszystko się zgadzało- on mi zamawiał, więc na niego. Zadowolona wieczorem poszłam na pocztę by odebrać paczkę... i wtedy okazało się, że to jednak nie jest wyczekiwana paczka, tylko płyta którą zamówił mój brat... Rozczarowanie było duże, ale tak już jest gdy człowiek się na coś nastawi....



Z obitsu Alice współpracuje mi się świetnie. Główkę udało mi się w miarę usztywnić i już prawie się nie gibie. Jedynie delikatnie w przód, tył, ale nie jest to jakieś utrudnienie przy robieniu zdjęć. 



 Pa!

niedziela, 5 października 2014

Obitsu time...! *-*

Yo!
Jak już wiecie, lub nie- doszło do mnie pierwsze zamówienie z mimiwoo...! Obistu dla mojej All... :) 
Już od wczoraj jest założone. Ale ja się narobiłam by ściąć tego neck pega.. >,< Jest straszliwie twardy! A jak już przekroiłam, okazało się, że jest jeszcze trochę za gruby. Byłam wtedy naprawdę zła, ale na szczęście udało mi się doprowadzić go do odpowiedniego stanu za pomocą pilnika. I gdy już myślałam, że wszystko będzie super, pięknie okazało się, że główka straszliwie się gibie. :d Nie wiem jak temu zaradzić... ;-; Owinęłam neck pega taśmą izolacyjną (jak doradziło mi parę osób) i nic nie lepiej... Może robię coś źle..?
Chce mi ktoś dokładnie to wytłumaczyć? ;/ Byłam bym ogrooomnie wdzięczna, ponieważ tak gibiąca się główka to ogromne utrudnienie podczas robienia zdjęć.  

Hmm... wiele razy słyszałam, że szczoteczki do włosów są idealne do czesania wigów dyniek. Ja do tej pory czesałam je małymi szczotkami po barbie lub tangle teezerem... i powiem szczerze nigdy nie mogłam do końca ogarnąć ich włosów. Zawsze jakieś sterczały itp. Ale kupiłam zwykłą szczoteczkę do zębów (bo za nic nie użyłabym do włosków moich dam tej mojej)... i powiem szczerze. Efekt jest świetny. Nie wyrywa włosów, ładnie je rozczesuje i układa... nie ma czegoś takiego, że pojedyncze włoski sterczą na wszystkie strony świata... :)

I macie tu łysą, gołą All, ale na obitsu. Jej pierwsze, chwiejne kroki na nowym ciałku.... Zdjęcia z wczoraj. :>


- Obitsu jest super! 





ŁYSOL MÓJ KOCHANY.... <3


- Dziękuję Ci za te parę miesięcy...
- Czyli już mnie nie kochasz...? Chlip....
- Kocham noo... ale obitsu jest bardziej stabilne.
- I co..? Teraz mnie wyrzucisz..?
- Nie... Zamieszkasz sobie w szafce.
- Ufff....


P.S.
All znów w starych oczkach. :) Właśnie ją skręciłam.

Bye

piątek, 3 października 2014

Ciel and Lie...

Yo ! 
Piątek, wreszcie piątek. Zebrałam się i obolała siadłam do komputera. Tak się składa, że wczoraj będąc na koniach spadłam i troszkę się obiłam. Ale żyję- puki co. Ogólnie ostatnio jestem wykończona i na nic nie mam chęci, na pisanie również... To chyba przez tą szkołę... D:
A jak tam u was dziewczyny..? 
Jak wam tam idzie w szkole?
 Mam nadzieję, że same pozytywne odpowiedzi przeczytam... :)

 Wczoraj gdy wieczorem wróciłam po męczącym dniu do domu czekała na mnie bardzo miła paczka, która poprawiła mi humor. A w niej co? Obitsu i łapki dla All. Jestem w nim po prostu zakochana. Te możliwości, nowe pozy i te śliczne proporcje ciałka... Szczególnie podobają mi się dłonie od obitsu... są takie urocze... ^^ 
Jest tylko jeden maleńki problem. Nie założyłam nowego ciałka jeszcze na Alice, ponieważ tak się składa, że nie wiem czym mogę skrócić neck pega ( tak się to pisze? ). I tu proszę was o pomoc. Czyyym?  ;-;

I dziś trochę zaległych zdjęć z meet'u... Tym razem Lie będzie towarzyszyła Lie... 
Nie krzyczcie za te zdjęcia, ale tak jakoś mnie naszło w pewnym momencie. xD



Ciel: Hey!
Lie: Cześć!
C: Jestem Ciel, a Ty?
L: Lie, miło mi.


BUUM!

L: Uważaj!


L: I dostałam nowe włoski. Ale ona mówi, że będę musiała je później oddać...
C: Ta... Ci duzi już tacy są.



C: Patrz! Tam jest serducho!
L: Gdzie?
C: No ta chmura. Taam...

Trochę później...





i.....


*cmok*


-------- 
:3


To nas otaczało... :)



Luna. :)



Bye!