środa, 2 lipca 2014

Summer beauty

Cześć!

Na początek ( jeśli oczywiście chcecie ) zastopujcie muzykę ( klikając w takie dwie kreseczki ) i przesłuchajcie sobie to. Nie wiem czy muzyka pasuje do sesji, ale bardzo lubię tą piosenkę, ten zespół... <3


 

A teraz spytam: jak wam mijają wakacje, co? Co robicie..? Gdzie jedziecie..? Miło jak odpowiecie... lubię wiedzieć co słychać u moich czytelniczek.
Mi świetnie. Wczoraj kino- Transformersy... xD Polecam. :) 
Dziś spotkanie z Madzią (której właśnie doszedł pullip... Ale na zdjęcia umówimy się w jakiś weekend). 
W przyszłym tygodniu jadę na działkę... ;-;
Później półkolonia konna. 
Następnie wielkie, tygodniowe nocowanie u Magdy.
Prawdopodobnie wyjazd do Barcelony.
I koniec wakacji. ;-;

A teraz zdjęcia. Nie ma krwi, nie ma brutalności. Tylko... delikatne zdjęcia, znów zabawiłam się w przerabianie. 
 Jak delikatne to oczywiście Alicja. Czy ktoś tęsknił za moją ślicznotką..?







Mam nadzieję, że zdjęcia się spodobały. 

Pa!


wtorek, 1 lipca 2014

Good night, girl.

Cześć. 
Kolejna mroczna sesja. Następna już taka nie będzie.
Nie bierzcie mnie za jakąś psychiczną... Proszę. ;-;

 ~
 

 Była sobie dziewczyna. Mała, ale często się uśmiechała. Miała przyjaciół...


...lecz, gdy naprawdę ich potrzebowała została sama. I to mają być przyjaciele..? Ludzie którzy zostawiają w potrzebie..?

Od tej pory miała tylko swojego misia. Któremu ufała... Mówiła do niego gdy była smutna. Jednak zabawka nie mogła udzielić jej rady... Nie mogła pomóc. Więc w pewnym momencie miś przestał wystarczać.
Straciła wiarę w siebie i zaczęła umierać. Psychicznie umierać.
 

Nie wiedziała co ma zrobić... 


Bała się poprosić o pomoc... Bała się zostać ponownie skrzywdzona. Więc nadal mówiła do swojego misia. Jednak zaczęła zdesperowana go krzywdzić... Rozładować emocje, których była masa...


Złość...
Smutek...
Samotność...
 

Nie wiedziała co zrobić... Aż w końcu zrobiła rzecz. Rzecz, która wydawała się jej słuszna.


Ale taka nie była...
Ból dał chwilę wytchnienia. 


Nie myślała wtedy o bólu psychicznym. 
Jednak płakała. Jej słone łzy, spływające po bladych policzkach mieszały się z krwią. 


Strach...
 
 
Ból...

Aż nadszedł koniec cierpienia... Który wcale nie był dobrym rozwiązaniem...
Śmierć..
 
 

Good night, dziewczynko. 


 ~
Tak mnie poniosło... No, ale denerwują mnie sztuczne przyjaźnie... Śmierć... To wszystko.. 
Mnie na szczęście taki koniec nie czeka. Mam dwie przyjaciółki. Szczególnie z jedną dużo przeszłam i wiem, że mam w niej wsparcie. :)
One dwie dobrze wiedzą o kim mowa, mam nadzieję. :)

 I BONUS:
w kolorze

 


 
 


poniedziałek, 30 czerwca 2014

Can you feel my heart?

Cześć! 
Ktoś tęsknił..?
Pierwsza wakacyjna notka, więc musi być pozytywna, nie..? :P A więc taka dziś jest. 
Myślałam, że wakacje przyniosą czas wolny. Tak się w pewnym sensie stało, jednak ten wolny czas... No tak sie składa, że ludzie mnie wyciągają na dwór, znów zaczęłam chodzić na konie, deska... i lalki, siedzą smutne, biedne... :C Mimo, że mam tyle pomysłów, nie mam czasu.
Dziś dałam radę porobić zdjęcia. Może jutro po kinie z Erykiem, może w środę po spotkaniu z Madzią... :/ Zobaczymy.
A właśnie! Madzie zaraziłam lalkami i zamówiła Pullipa! ;D

A jak u was?
Jak mija wam czas?
Co tam słychać?

Jeszcze jedno. Dziś zdjęcia są przerobione...Co o tym sądzicie...? ;-; Pierwszy raz się w coś takie bawię wiec... dupy nie urywa... ale... Proszę was o opinię dotyczącą dzisiejszych zdjęć.

A więc teraz te pozytywneeee zdjęcia.






I może tak bonusik..? :3 Może taka ja na koniku..? 

A któraś z was może jeździ konno?

Pozdrawiam. :D
 
 

środa, 18 czerwca 2014

Summer time.

Heyo!
Jestem na chwilę. Tak by dodać zdjęcia, wspomnieć co tam u mnie.
A więc jest dobrze. Mam dobry humor. ^^ Dziś premiera książki "Hopeless". Już kupiona i stwierdzam, że jest świetna. Ciekawie napisana... Aż miło się czyta. Polecam wam. ;)
Jak już jestem przy książkach to zdjęcia Alicji na tle jednych z moich ulubionych książek...




A teraz zdjęcia. Wreszcie zobaczycie tą spódniczkę co uszyłam Alicji. Taka postrzępiona, jeansowa.. ;)








Blogger mi się naprawił! :)

Papa!