Hey!
Już od poniedziałku jestem z powrotem w Polsce. Jak już wiecie z poprzedniej notki, lalki niestety nie miały możliwości ze mną pojechać do Portugalii... Naprawdę mi szkoda... Ale już się nie gniewają ponieważ dostały nowe ciuszki.
Dwie bluzeczki które uszyłam ja i powiem, że całkiem, całkiem mi się udały. Pewnie któryś ciuszek wkrótce uda się do mojej przyjaciółki.
Ale dostały też coś specjalnego, ciuszek uszyty przez moją przyjaciółkę. ^-^ Uważam, że kwiecista kiecka jest cudna i bardzo, bardzo pasuje do Al. Ładnie podkreśla jej naturalną urodę i pasuje do kolorku jej włosów. :) W dzisiejszej notce właśnie zaprezentuje tą sukieneczkę, jednak na plan zdjęciowy wkradła się pod koniec wkradła się Ciel... :P
Ahh.... i może wreszcie dziś wreszcie zamówię obitsu, przynajmniej dla Ciel....
Mam nadzieję, że zdjęcia się podobają....
Gdy je robiłam słońce umarło...
P.S. Zdjęcia z Portugalii się nie pojawiły, ponieważ kabel od lustrzanki ze mną nie pojechał o czym dowiedziałam się dopiero na miejscu... Podziękujcie mojemu bratu. :c
Ciao.